Uczucia – wróg czy przyjaciel?

Emocje. Piękne, łagodzące, kojące, podbudowujące. Są też jednak inne: obezwładniające, szarpiące i zawiązujące supeł w brzuchu. Kiedyś myślałam, że emocje były moim wrogiem. Kiedy nauczyłam się je czytać, stały się moim sprzymierzeńcem. Zabarwiły moje życie tysiącem kolorów.

Kiedy nie zauważamy naszych emocji …

Jeszcze kilka lat temu byłam zablokowana emocjonalnie. Często nie rozumiałam, co się działo z moim organizmem.  Przychodziłam do domu po fajnym  spotkaniu i nagle czułam w sobie szarpnięcia złości i zalewające mnie zmęczenie. Co się ze mną działo? Nie czułam, gdy ktoś przekraczał moje granice.  Podczas rozmowy nie zauważałam, że coś było nie tak. Moje ciało wiedziało. Ja dostrzegałam jego reakcje dopiero po czasie. Każda taka sytuacja była jak  ciężki kamień, którego po pewnym czasie nie miałam już siły dźwigać.

Zasłona smutku zaczęła owijać mnie coraz ciaśniej. Miałam depresję. Nawet nie zdawałam sobie z niej sprawy. Z półsnu wyrwały mnie dopiero zawirowania w życiu mojego kilkunastoletniego syna. Szukałam dla niego pomocy. Okazało się, że przejął emocje, które tak naprawdę nie były jego. Żeby mu pomóc, musiałam najpierw pomóc sobie.

Warsztaty pracy z emocjami KARDIA w Akademii JA

Czuwały nade mną anioły, bo trafiłam pod skrzydła Akademii JA. Przeszłam bardzo wiele szkoleń u Agnieszki i Iwonki, a pierwsze głębokie wejście w świat moich uczuć to warsztaty rozwoju emocjonalnego dla dorosłych KARDIA w Akademii JA. Nazywam je „akademią mądrości serca”.

Agnieszka i Iwona  przekazywały swoją ogromną wiedzę w najpotrzebniejszej, skondensowanej dawce. Całe swoje doświadczenie zawarły natomiast w praktycznym treningu.

Stworzyły niezwykłą atmosferę bezpieczeństwa. To było niezwykłe, że potrafiliśmy się wszyscy otworzyć i przełamać przed sobą tak po prostu, na dzień dobry. Ja, zazwyczaj ostrożna,  byłam gotowa dać na zajęciach sto procent siebie. Nie czułam potrzeby, żeby cokolwiek zatajać, ukrywać, podkoloryzować. Atmosfera całkowitej szczerości i akceptacji była niezwykle kojąca. Interakcje między nami, wzajemna wymiana, były bezcenne.

Prawdziwa magia zaczęła się, gdy zaczęliśmy doświadczać emocji i obserwować je w ciele. Badaliśmy, co działo się w ich tle. Zadawaliśmy sobie pytania: Co one chcą nam powiedzieć?

Uczyliśmy się je przyjmować, akceptować i opiekować się nimi.

Nowe życie

Warsztaty pracy z emocjami i w ogóle cała praca rozwojowa w Akademii JA były ważnym elementem mojego powrotu do zdrowia. Wróciła moja radość. Doceniłam i pokochałam swoją emocjonalność.  Bezbłędnie wyczuwam naruszanie moich granic. Coraz szybciej i trafniej reaguję. Przestałam brać odpowiedzialność za to, co nie moje.  Żyję tu i teraz. Nie oglądam się wstecz.

Ja się zmieniłam i dzięki temu zaczął zmieniać się też mój syn, moi bliscy.

Spotkanie z sobą

Niewiarygodne, jak poznanie siebie i świata swoich emocji zmienia życie. One naprawdę są podstawowymi narzędziami w naszym życiu. Decydują o jego jakości.

Nigdy nie doświadczyłam takiego głębokiego spotkania ze sobą, jak w Akademii JA. Na żadnych innych szkoleniach nie było atmosfery podobnej do tej, którą  tworzą Agnieszka i Iwona.  Dlatego zawsze do nich wracam  :).

 

Magda Szczęsna

Uczestniczka Akademii KARDIA w Akademii JA