- Przemoc rówieśnicza rzadko „zostaje w klasie” — jej skutki przenoszą się do domu i wpływają na funkcjonowanie całej rodziny, dlatego wsparcia potrzebują nie tylko dzieci, ale i dorośli.
- Skala zjawiska jest systemowa: badania pokazują, że przemoc rówieśnicza dotyka dużą część uczniów, a w praktycznie każdej klasie może być osoba doświadczająca regularnego nękania.
- Kluczowe jest rozróżnienie konfliktu od bullyingu: bullying jest powtarzalny, intencjonalny, oparty na nierównowadze sił i wzmacniany przez świadków, więc „mediacje po równo” mogą pogorszyć sytuację dziecka.
- Najczęstsze formy przemocy są „ciche” (żarty, kpiny, plotki, wykluczanie), a cyberprzemoc dodatkowo znosi granice czasu i miejsca, odbierając dziecku poczucie bezpiecznej przestrzeni.
- Skuteczna pomoc zaczyna się od regulacji emocji rodzica, zapewnienia dziecku bezpieczeństwa i uporządkowania faktów, a następnie konsekwentnej współpracy ze szkołą, monitorowania sytuacji oraz w razie objawów — profesjonalnej diagnozy i terapii (przy silnych reakcjach także podejść ukierunkowanych na traumę).
W sytuacji przemocy rówieśniczej nie ograniczamy się jedynie do perspektywy dziecka. W Akademii JA podkreślamy szczególną rolę dorosłych, bo to oni organizują ochronę, uruchamiają wsparcie, rozmawiają ze szkołą, reagują na sygnały i jednocześnie muszą udźwignąć własne emocje. Skala zjawiska w Polsce jest na tyle wysoka, że nie warto traktować go jako „rzadkich wyjątków” ani jako problemu „trudnych” środowisk.
Co prawda w regionie Trójmiasta nie ma jednego, kompletnego zestawu lokalnych statystyk wyłącznie o przemocy rówieśniczej, ale można oprzeć się na dużych badaniach ogólnopolskich oraz na programach i działaniach realizowanych w województwie pomorskim. To daje solidny punkt odniesienia do rozmów z rodzinami i szkołami, a także do budowania skutecznych działań wspierających.
Skala zjawiska Powrót do spisu treści
W debacie publicznej wciąż powraca przekonanie, że przemoc rówieśnicza dotyczy przede wszystkim placówek o słabszych wynikach albo „kłopotliwych” dzielnic. Tymczasem dane pokazują coś innego. Raport „Obraz bullyingu w szkołach ponadpodstawowych” przygotowany przez Uniwersytet SWPS, RESQL i Fundację UNIQA w edycji 2024/2025 wskazuje, że 62% uczniów szkół ponadpodstawowych doświadcza przemocy rówieśniczej przynajmniej czasami, a około 4% jest dręczonych codziennie. Próba była bardzo duża: 18 590 uczniów z 96 szkół, a autorzy zwracają uwagę, że praktycznie w każdej klasie znajduje się uczeń regularnie doświadczający bullyingu, co oznacza sytuację co najmniej raz w tygodniu.
To są liczby, które zmieniają perspektywę. Jeśli w niemal każdej klasie jest ktoś, kto doświadcza nękania regularnie, to nie mówimy o marginesie, tylko o zjawisku systemowym. Z naszego doświadczenia wynika, że w takich warunkach rodzice i nauczyciele bardzo łatwo mogą wpaść w pułapkę „incydentalności”, tłumacząc powtarzające się zachowania „okresem dojrzewania”, „kłótniami w grupie” albo „konfliktem”. Tymczasem bullying to zwykle proces, który narasta, jeśli nie zostanie zatrzymany jasno i konsekwentnie.
Potwierdzeniem skali problemu są też badania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. W raporcie „Diagnoza przemocy wobec dzieci w Polsce 2023” wskazano, że 66% nastolatków w wieku 11–17 lat doświadczyło co najmniej jednej z pięciu form przemocy rówieśniczej. W tym samym raporcie pokazano wzrost w porównaniu z 2013 rokiem: przemoc fizyczna ze strony rówieśników wzrosła z ok. 41–42% do 48%, a przemoc psychiczna z ok. 28% do 43–44%. Wzrosło także długotrwałe znęcanie się (bullying) z 11% do 18%.
Bullying czy konflikt Powrót do spisu treści
W pracy z rodzicami często widzimy, jak wiele szkód robi jedno nieprecyzyjne słowo: „konflikt”. Konflikty są częścią relacji, mogą być nawet rozwojowe, jeśli dorośli uczą dzieci regulacji emocji i komunikacji. Bullying to coś innego. To długotrwałe nękanie, poniżanie i osaczanie, które nie jest pojedynczym zdarzeniem, lecz powtarzalnym wzorcem. Kluczowe są tu powtarzalność, intencjonalność, nierównowaga sił i rola świadków, czyli grupy, która wzmacnia lub hamuje zachowania sprawcy.
To rozróżnienie ma bardzo praktyczne konsekwencje. Jeśli dorosły potraktuje bullying jak konflikt, najczęściej spróbuje „pogodzić strony”, poprosi o przeprosiny, zorganizuje mediację „po równo” i liczy na zamknięcie tematu. W sytuacji nękania takie działania mogą nie tylko nie zadziałać, ale wręcz pogorszyć sytuację dziecka, bo wzmacniają przekaz: „musisz się dostosować”, „masz to znieść”, „jesteś współwinne”. W bullyingu priorytetem jest ochrona i zatrzymanie przemocy, a dopiero później praca nad relacjami.
W rozmowach z rodzinami podkreślamy też, że przemoc rówieśnicza może być widoczna i „głośna”, ale częściej jest cicha i społecznie akceptowana. W raporcie SWPS/RESQL/UNIQA dominują formy psychiczne: nieprzyjemne żarty i kpiny (23,5%), rozpuszczanie plotek (19,5%) oraz wykluczanie z grupy (18%). To są zachowania, które łatwo skwitować zdaniem „dzieci tak mają”, a jednocześnie to one najczęściej niszczą poczucie przynależności i bezpieczeństwa.
Jak wygląda przemoc Powrót do spisu treści
Rodzice często kojarzą przemoc z biciem, szarpaniem i wymuszeniami. Tymczasem przemoc rówieśnicza ma wiele postaci, a najbardziej rozpowszechniona bywa ta, która dzieje się „między słowami”. W ujęciu stosowanym w opisach bullyingu wyróżnia się zachowania fizyczne, werbalne, relacyjne, materialne i seksualne. W praktyce szkolnej szczególnie wyniszczający jest bullying relacyjny, czyli izolowanie, ignorowanie, namawianie innych, by „nie zadawali się” z daną osobą, sabotowanie relacji i reputacji. To jest przemoc, która rozgrywa się w grupie i często wymaga od dziecka ciągłego „czytania sygnałów”: kto dziś odpowie, kto jutro odwróci wzrok.
Badania FDDS pozwalają zobaczyć problem szerzej niż tylko w ramach szkoły ponadpodstawowej. W „Diagnozie przemocy wobec dzieci w Polsce 2023” wśród nastolatków 11–17 lat 48% wskazało doświadczenie przemocy fizycznej ze strony rówieśników, 44% przemocy psychicznej, 18% długotrwałego znęcania się, 17% napaści zbiorowej, a 6% przemocy na randce w wieku 13–17 lat. To pokazuje, że przemoc rówieśnicza nie jest jednym zjawiskiem, tylko wachlarzem doświadczeń, które wymagają różnych form reagowania.
Coraz częściej w tle pojawia się cyberprzemoc: ośmieszające komentarze online, publikowanie kompromitujących zdjęć, grupy na komunikatorach służące do wykluczania. Taka przemoc działa bez „przerw” i bez granic miejsca, przez co dziecko traci poczucie, że dom jest bezpieczną strefą. Dorośli, którzy chcą pomóc, muszą rozumieć nie tylko same narzędzia, ale też emocjonalną dynamikę wstydu i upokorzenia „na oczach wszystkich”.
Dlaczego dzieci milczą Powrót do spisu treści
Jednym z najbardziej bolesnych momentów dla rodzica jest odkrycie, że dziecko ukrywało problem tygodniami albo miesiącami. Z perspektywy dorosłych to bywa niezrozumiałe: „Dlaczego nie powiedziało?”. Z perspektywy dziecka milczenie jest często strategią przetrwania. Dziecko boi się eskalacji, boi się łatki „donosiciela”, boi się reakcji rówieśników po rozmowie z wychowawcą. Zdarza się też, że dziecko obawia się emocji rodzica: złości, paniki, działań podejmowanych „z rozpędu”.
W raporcie dotyczącym szkół ponadpodstawowych zwraca uwagę rola świadków i klimat klasy. Ponad 60% uczniów deklaruje, że było świadkiem przemocy, a około 35% przyznaje, że samo stosowało przemoc wobec rówieśników. To pokazuje, że przemoc często funkcjonuje jako element „kultury grupy” i jest obserwowana przez wielu, ale zatrzymywana przez niewielu. Dziecko, które chce przerwać milczenie, musi zaryzykować reakcję grupy, co dla nastolatka jest obciążeniem porównywalnym do zagrożenia fizycznego.
Pracując z rodzinami w Akademii JA zauważamy, że duże znaczenie ma to, jak rodzic rozmawia na starcie. Jeśli pierwszą reakcją jest przesłuchanie, szukanie szczegółów i natychmiastowe „ustalanie winnych”, dziecko często się zamyka. Jeśli pierwszą reakcją jest spokojne potwierdzenie: „Wierzę ci, nie jesteś temu winne i będziemy działać”, wtedy dziecko szybciej odzyskuje gotowość do współpracy. To nie jest kwestia „miłych słów”, tylko realnego obniżenia napięcia w układzie nerwowym, które umożliwia myślenie i podejmowanie kroków.
Koszt dla rodziny Powrót do spisu treści
Rodzice często próbują być w tej sytuacji „twardzi”. Chcą działać skutecznie, szybko, nie okazywać strachu. Jednak przemoc wobec dziecka zwykle uruchamia w dorosłym bardzo silne reakcje: złość, lęk, poczucie winy, a czasem pragnienie odwetu albo natychmiastowej zmiany szkoły. To zrozumiałe, ale bywa ryzykowne, bo działania podejmowane w silnym pobudzeniu mogą doprowadzić do chaosu, konfliktu ze szkołą, a czasem do kroków, które osłabiają pozycję dziecka w klasie.
W danych widać, że przemoc rówieśnicza wiąże się z samotnością i obniżonym dobrostanem. W raporcie SWPS/RESQL/UNIQA 24% uczniów deklaruje wysokie poczucie osamotnienia, które silnie koreluje z doświadczeniem przemocy. Gdy dziecko jest samotne, rodzic często staje się jego jedynym bezpiecznym „portem”. Jeśli rodzic jest skrajnie przeciążony, dziecko traci oparcie w dwóch miejscach naraz: w klasie i w domu.
Dlatego tak mocno akcentujemy pomoc dorosłym. Konsultacje psychologiczne dla rodziców, praca nad regulacją emocji, wsparcie w rozmowach ze szkołą, a czasem także w decyzjach prawnych i organizacyjnych nie są luksusem, tylko elementem strategii ochronnej. Rodzic, który odzyskuje spokój, podejmuje lepsze decyzje, a przede wszystkim komunikuje dziecku: „Jestem przy tobie i wiem, co robimy dalej”.
Wsparcie w Trójmieście Powrót do spisu treści
W Trójmieście działają programy i instytucje, które tworzą ramy reagowania na przemoc, choć często kojarzą się rodzicom przede wszystkim z przemocą domową. W Gdańsku obowiązuje „Gdański Program Przeciwdziałania Przemocy Domowej i Ochrony Osób Doznających Przemocy Domowej na lata 2025–2030”, który obejmuje procedury interwencji przy krzywdzeniu dziecka oraz sieć instytucji pomocowych. W ramach programu funkcjonują m.in. procedury „Niebieskie Karty” i model współpracy instytucji, który bywa wykorzystywany także wtedy, gdy wątek przemocy rówieśniczej wiąże się z zagrożeniem bezpieczeństwa dziecka poza szkołą lub w rodzinie.
W Gdyni analogiczną ramę opisuje „Gminny Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy” realizowany przez MOPS Gdynia, z uwzględnieniem działania Zespołu Interdyscyplinarnego, procedury „Niebieskie Karty” i działań profilaktycznych w szkołach. W praktyce oznacza to, że rodzic może szukać wsparcia nie tylko w samej szkole, ale też w instytucjach miejskich, które mają doświadczenie w koordynacji pomocy i w pracy z rodziną.
Sopot z kolei jest miejscem, w którym mocno wybrzmiewa współpraca z uczelniami i promocja rozwiązań opartych na danych, w tym konferencji „Bezpieczna szkoła – jak skutecznie przeciwdziałać przemocy rówieśniczej” oraz wdrożeń systemu RESQL, czyli narzędzi do zgłaszania i monitorowania bullyingu. Dla rodzica ważne jest przede wszystkim to, by pytać szkołę o konkret: czy placówka ma procedury, kto jest odpowiedzialny za interwencję, czy są narzędzia monitorowania, jak wygląda ochrona dziecka po zgłoszeniu.
Jak reagować jako dorosły Powrót do spisu treści
Najczęstszy błąd po stronie dorosłych nie wynika ze złej woli, tylko z desperacji. Rodzic chce „zakończyć problem” szybko, więc podejmuje działania, które są gwałtowne, ale niekoniecznie skuteczne. Z naszej praktyki wynika, że w pierwszych dniach kluczowe są trzy rzeczy: stabilizacja emocji rodzica, zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa oraz uporządkowanie faktów bez presji na natychmiastowe szczegóły. Jeśli rodzic „płonie”, dziecko częściej się wycofuje, bo czuje, że musi chronić rodzica albo że sytuacja wymknie się spod kontroli.
Równolegle trzeba budować współpracę ze szkołą, ale w sposób, który nie opiera się na oskarżeniach i wojnie, tylko na jasnym oczekiwaniu ochrony. Bullying nie kończy się na „rozmowie wychowawczej”. Wymaga konsekwentnego monitorowania, pracy z klasą i przerwania mechanizmu społecznego wzmacniania przemocy. Dane o tym, jak wiele osób w klasie jest świadkami przemocy, pokazują, że to właśnie grupa bywa „silnikiem” zjawiska, nawet jeśli formalnie sprawców jest kilku.
W przypadku cyberprzemocy dochodzi jeszcze wątek techniczny i dowodowy, ale sedno pozostaje to samo: dziecko ma poczuć, że nie jest pozostawione same sobie. To często oznacza także działania w domu, które nie są karą, tylko ochroną: ograniczenie ekspozycji na kanały przemocy, wsparcie w regulacji emocji, odbudowa rytmu dnia, snu i aktywności, które wzmacniają odporność psychiczną.
Psycholog i coachingPowrót do spisu treści
W Akademii JA w Gdyni łączymy coaching i wsparcie psychologiczne, bo w takich sytuacjach rodzice potrzebują jednocześnie dwóch rzeczy: ulgi emocjonalnej oraz planu działania. Wątek psychologiczny dotyczy lęku, wstydu, poczucia winy, bezsilności i napięcia, które potrafi utrzymywać się tygodniami. Wątek coachingowy dotyczy decyzji, priorytetów, komunikacji, wyznaczania granic i budowania krok po kroku strategii współpracy ze szkołą oraz wspierania dziecka w domu.
Jeżeli dziecko doświadcza objawów przeciążenia, potrzebuje także profesjonalnej oceny i wsparcia. W „Diagnozie przemocy wobec dzieci w Polsce 2023” jasno widać, że przemoc rówieśnicza jest powszechna i narastała na przestrzeni dekady, co zwiększa ryzyko, że dziecko nie „przejdzie przez to samo”, tylko będzie wymagało realnej interwencji.
W przypadku silnych objawów lękowych, depresyjnych czy potraumatycznych pomoc psychologiczna i psychoterapia są kluczowe. Dla rodzica ważna jest jednak świadomość, że pomoc dziecku nie „zadziała szybciej”, jeśli rodzic całkowicie zaniedba siebie. Dlatego tak ważna jest pomoc psychologa lub coacha. Zmniejszenie stresu dorosłego jest jedną z dróg zmniejszania obciążenia dziecka.
Od czego zacząć Powrót do spisu treści
Przemoc rówieśnicza jest doświadczeniem dziecka, ale odpowiedź na nią zawsze leży po stronie dorosłych. Skala zjawiska w Polsce, pokazywana zarówno w raporcie SWPS/RESQL/UNIQA 2024/2025, jak i w „Diagnozie przemocy wobec dzieci w Polsce 2023” FDDS, nie pozostawia złudzeń: to nie jest temat poboczny. To realne ryzyko dla zdrowia psychicznego i rozwoju młodych ludzi, które wymaga spójnych działań szkoły, rodziny i systemu wsparcia.
Jeżeli w Państwa rodzinie pojawił się wątek przemocy rówieśniczej, warto potraktować to jako sygnał do uruchomienia pomocy nie tylko dla dziecka, ale także dla dorosłych. W Akademii JA w Gdyni (www.akademia-ja.pl) wspieramy rodziców i opiekunów coachingowo oraz psychologicznie, aby mogli działać spokojnie, konsekwentnie i skutecznie, a dziecko mogło odzyskać poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i przynależności.
FAQ
Jak odróżnić bullying od „zwykłego konfliktu” między dziećmi?
Konflikt bywa incydentalny i rozwiązuje się go poprzez rozmowę oraz uczenie komunikacji. Bullying to proces: powtarzalne nękanie, poniżanie lub wykluczanie, oparte na przewadze i podtrzymywane przez dynamikę klasy (świadków). Jeśli potraktuje się bullying jak konflikt i spróbuje „pogodzić strony”, dziecko może zostać dodatkowo obciążone i mniej chętne do ujawniania przemocy w przyszłości.
Dlaczego w przypadku przemocy rówieśnieczej dziecko często milczy tygodniami albo miesiącami?
Dla dziecka milczenie bywa strategią przetrwania: boi się eskalacji, łatki „donosiciela” i reakcji grupy po interwencji dorosłych. Czasem obawia się także emocji rodzica (paniki, gniewu, pochopnych działań), które mogą „wybuchnąć” w szkole. Pomaga spokojny start rozmowy: „Wierzę ci, to nie twoja wina i będziemy działać” — to obniża napięcie i ułatwia współpracę.
Co powinien zrobić rodzic w pierwszych dniach po sygnale, że dzieje się coś złego w otoczeniu jego dziecka?
Najpierw zadbać o stabilizację własnych emocji, bo „płonący” rodzic często niechcący podnosi napięcie dziecka. Następnie wzmocnić poczucie bezpieczeństwa dziecka i zebrać fakty bez presji na natychmiastowe szczegóły. Równolegle skontaktować się ze szkołą z jasnym oczekiwaniem ochrony i monitorowania — bullying nie kończy się na jednej rozmowie, wymaga konsekwentnego działania wobec mechanizmu klasowego.
Dlaczego w przypadku bullyingu wsparcie dla rodziców jest tak ważne i jak może wyglądać?
Przemoc wobec dziecka uruchamia w dorosłych silne reakcje: złość, lęk, poczucie winy i potrzebę „szybkiego zakończenia sprawy”, co bywa ryzykowne w relacji ze szkołą i dla pozycji dziecka w klasie. Konsultacje psychologiczne pomagają regulować emocje, a coaching może uporządkować decyzje, priorytety, komunikację i plan działania krok po kroku. Gdy rodzic odzyskuje spokój, dziecko zyskuje bezpieczną bazę i większą szansę na skuteczną interwencję.









